Pożyczka udzielona przelewem bez umowy

Pomiędzy osobami prywatnymi zdarza się, że pożyczka prywatna została udzielona bez pisemnej umowy ale z przekazaniem kwoty pożyczki na konto bankowe pożyczkobiorcy (z konta pożyczkodawcy). Czasami wierzyciele w takich sprawach kierują do firm windykacyjnych kluczowe pytania: czy „coś takiego” jest do odzyskania. Sporo albo i wszystko może zależeć od tego, co pożyczkodawca wpisał w tytule przelewu bankowego. Jeżeli wpisał np. tylko „przelew” albo „przekazanie pieniędzy”, to jest to potencjalnie problemowa sytuacja, bo pożyczkobiorca może twierdzić że przelew ten nie jest z tytułu udzielenia mu pożyczki ale że jest to np. zwrot pieniędzy należnych jemu (pożyczkobiorcy) za coś innego. Jeśli w tytule przelewu pożyczkodawca wpisze np. „udzielenie pożyczki”, to już wygląda to znacznie lepiej, wskazuje na to iż przelewem tym pożyczył pożyczkobiorcy pieniądze. Nigdzie jednak nie mamy tu określonego terminu zwrotu pożyczki, wszak brak jest umowy pożyczki w formie pisemnej.

Aby więc móc skutecznie wnieść pozew o zapłatę takiej pożyczki należy pisemnie wypowiedzieć umowę pożyczki (ustnie zawartą i potwierdzona przelewem) i w tymże piśmie wezwać pożyczkobiorcę do zapłaty w terminie sześciu tygodni od daty otrzymania pisma i zapowiedzieć w tymże piśmie złożenie do sądu pozwu o zapłatę jeżeli pożyczka w tak określonym terminie nie zostanie zwrócona. Sześciotygodniowy termin wypowiedzenia umowy pożyczki jest w takich wypadkach obligatoryjny, gdy przyjmujemy że strony nie ustaliły terminu zwrotu pożyczki. Pismo takie wysyłamy pożyczkobiorcy pocztą poleconą. Po upływie terminu sześciu tygodni począwszy od doręczenia pożyczkobiorcy takiego wypowiedzenia umowy pożyczki a zarazem przedsądowego wezwania do zapłaty, można skierować pozew o zapłatę.